Podczas moich codziennych poszukiwań związanych z problemami zdrowego stylu życia zetknęłam się z nieznanym mi dotąd terminem „psychodermatologia”. Jest talizmany to nauka poświęcona badaniem wpływu emocji na kondycję skóry. Na pewno już wiesz, że większość uczuć, które przeżywasz odbijają się na Twoim samopoczuciu. Zauważyłaś też, że kiedy jesteś bardziej zestresowana Twoja cera również gorzej wygląda. Wiąże się to z wieloma czynnikami: gorzej śpisz, dłużej pracujesz, nieprawidłowo się odżywiasz. Powody mogłabym mnożyć w nieskończoność. Wracając do psychodermatologii: specjaliści z tej dziedziny odkryli, że za większość problemów skórnych odpowiada właśnie stres. Redukując stres możesz zdecydowanie poprawić stan swojej skóry, czyli pozbyć się trądziku (nawet trądziku różowatego), egzem, wyprysków a nawet spowolnić starzenie się skóry. Dla mnie jest to dość logiczne wytłumaczenie. Zmarszczki są wynikiem starzenia się skóry. Starzenie skóry jest związane z ilością tzw. wolnych rodników. Produkcję wolnych rodników przyśpiesza stres. I tu koło się zamyka. Największym fenomenem jest dla mnie jednak proponowane przez psychodermatologów podstawowe lekarstwo. Nie zgadniesz! Otóż jest to po prostu racjonalny i regularny wysiłek fizyczny!
Komentarzy: 0